Manifest przeciw ciszy

Ten post ma charakter edukacyjny i dotyczy ochrony dzieci przed przemocą oraz odpowiedzialności dorosłych.

MANIFEST PRZECIW CISZY

Wykorzystanie seksualne dziecka to nie tragedia. To zbrodnia popełniona przez dorosłych i chroniona przez milczenie innych dorosłych.

Nie mówcie „to trudny temat”. Trudne jest dzieciństwo zniszczone przez kogoś, kto miał chronić. Trudne jest dorastanie z ciałem, które przestało być bezpieczne. Trudne jest życie, w którym wstyd nosi ofiara, a nie sprawca.

Dziecko nie „uczestniczy”. Dziecko jest wykorzystywane. Zawsze. Bez wyjątków. Bez „ale”.

Nie pytajcie, dlaczego nie krzyczało. Krzyczało — tylko że dorośli wybrali głuchotę. Nie pytajcie, dlaczego nie uciekło. Uciekło — do środka siebie, bo tam jeszcze nikt nie miał dostępu.

Każde „nie zauważyliśmy” to współodpowiedzialność. Każde „nie mieszajmy się” to zgoda. Każde „zniszczysz mu życie” — to zdanie wypowiedziane nad życiem dziecka już zniszczonym.

Sprawca nie jest „szanowanym człowiekiem”. Nie jest „dobrym ojcem”. Nie jest „wpadką”. Jest dorosłym, który skrzywdził dziecko. Kropka.

A dziecko? Dziecko nie ma obowiązku być wiarygodne, spokojne ani logiczne. Ma prawo być rozbite. Ma prawo mówić w strzępach. Ma prawo, by mu uwierzono.

Mówimy jasno: To nie była Twoja wina. Nie wtedy. Nie teraz. Nie nigdy. Wina zawsze leży po stronie dorosłego, który przekroczył granicę. Zawsze.

Ten manifest nie jest delikatny. Bo delikatność wobec zbrodni jest przemocą.

Chcemy świata, w którym: – dzieci są chronione, nie uciszane – ofiary są słuchane, nie przesłuchiwane – sprawcy są nazwani, nie osłaniani Jeśli to Cię oburza — dobrze.

Jeśli to boli — jeszcze lepiej.

Bo dopóki to nas nie wkurza, dzieci płacą cenę za spokój dorosłych.

Koniec ciszy. Koniec usprawiedliwień. Koniec ochrony sprawców.

Zaczynamy od wiary w dziecko.

Dodaj komentarz